O autorze
Skyboy, londyńczyk - jest wokalistą, kompozytorem i producentem międzynarodowego zespołu Neo Retros. Kompozycje Skyboy'a nie są ograniczone stylem muzycznym - swobodnie porusza się od popu przez punk do rocka, jednak największą siłą jego piosenek są melodie i ważna wiadomość.

Zetetyczna astronomia

Dawno temu, kiedy byłem w szkole średniej, dla uczniów mojej klasy zorganizowano specjalny wyjazd. Grzeczne dzieci zakwalifikowano na wycieczkę do Niemiec, podczas gdy podopieczni „wywierający negatywny wpływ” i źle wychowani dostali wpis do dziennika: musi zostać w UK. Byłem w tej grupie i zamiast do Niemiec zostałem wysłany na coś, co szkoła nazywała „kursem wyrównawczym”.

W czasie kursu odwiedzaliśmy remizy strażackie, gdzie strzelaliśmy do siebie z sikawek z wodą; posterunki policji, których areszty nauczycielki z pewnością uważały za nasze niechybne przeznaczenie; a raz pojechaliśmy też do szpitala psychiatrycznego. Powodem tej konkretnej wyprawy było – godne podziwu – nauczanie młodych ludzi współczucia dla bliźnich. Jednak zamiast ubolewać nad losem pacjentów, stwierdziliśmy, że są zdrowo stuknięci i zaczęliśmy się z nich śmiać. Nastolatki potrafią być okrutne, nie pozostawałem w tyle.



W maju ubiegłego roku, graliśmy nasz pierwszy koncert, na Skwerze Hoovera w Warszawie, niedaleko Pałacu Prezydenckiego, pod którym rozgrywały się sceny podobne do tych, które widziałem jako nastolatek. Siedząca na murku kobieta mamrotała coś sama do siebie, mężczyzna ściskał drewniane paciorki, a tłum ludzi z zaszklonymi oczami jak zahipnotyzowany skandował hasła. Ten widok przeniósł mnie z powrotem do szpitala psychiatrycznego, który odwiedziłem wiele lat temu. Tym razem jednak, poczułem, że powinienem współczuć i zrozumieć, a nie odrzucić ani wyśmiać tych ludzi, zdecydowałem się dotrzeć do nich wykorzystując moc muzyki.

Jak aktor przygotowujący się do roli, często przed napisaniem tekstu do piosenki prowadzę coś w rodzaju badań wokół interesującego mnie tematu. Wkrótce po obejrzeniu mruczących pół-ludzi, postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej o „Towarzystwie Płaskiej Ziemi” - społeczności, która pod wieloma względami jest podobna do wspólnoty religijnej, głównie dlatego, że w rzeczywistości nie istnieją racjonalne podstawy ich wierzeń, a w oczach pozostałych ludzi ta ślepa wiara stanowi formę denializmu, odrzucenia wszelkiej logiki. Biblią dla zwolenników teorii płaskiej Ziemi jest 16-stronicowa, wydana w 1849 roku, broszura pod tytułem „Zetetyczna Astronomia”. Dla prawdziwych wyznawców ta broszura ofiaruje wyjaśnienie, tego jaki nasz świat jest naprawdę, dla niewierzących w płaską Ziemię jest to 16 zmarnowanych kartek papieru wypełnionych czystym ble-ble. Zauważyłem sporo podobieństw między Zetetyczną Astronomią i Białą Księgą Tragedii Smoleńskiej. Jeśli chcesz wierzyć, będziesz wierzył niewzruszenie, jeśli nie chcesz, nie uwierzysz.

Po moich szeroko zakrojonych badaniach nad teoriami spiskowymi, denializmem i Zetetyczną Astronomią, w końcu napisałem piosenkę „The Zetetic Astronomers (feat. The Lone Gunman)”, piosenkę wypełnioną paranojami, podejrzeniami i teoriami spiskowymi, w które ludzie, tacy jak ci spod Pałacu Prezydenckiego, „believe what they will believe in” („uwierzą w to, w co będą wierzyć”). W zeszłym tygodniu 36% Polaków stwierdziło, że tragedia Smoleńska była wynikiem zamachu, opierając swoje poglądy na rzekomej obecności materiałów wybuchowych na pokładzie samolotu – czyli przypuszczeniu całkowicie bezpodstawnym. Wybrali, po prostu, że chcą wierzyć w to w co już uwierzyli – w co nauczono ich wierzyć.

Trwa ładowanie komentarzy...